top of page
Szukaj


Kiedy dostępność stała się miarą zaangażowania?
Był czas, kiedy list podróżował przez tydzień i nikogo to nie dziwiło.
Potem pojawił się e-mail.
Odpowiedź mogła dotrzeć jeszcze tego samego dnia.
Telefon skrócił dystans jeszcze bardziej.
Komunikatory sprawiły, że odpowiedź stała się niemal natychmiastowa.
Zmieniły się narzędzia.
A wraz z nimi zaczęły zmieniać się nasze oczekiwania.
Nie wobec technologii.
Wobec siebie nawzajem.


Czy został nam jeszcze świat, którego nie trzeba nieustannie udowadniać?
Chciałam tylko sprawdzić, czy wydarzyło się coś ważniejszego niż chwila, w której właśnie byłam. Kilka dni temu złapałam się na tym, że odruchowo sięgnęłam po telefon, zanim zdążyłam naprawdę spojrzeć w niebo. Nie po to, żeby zrobić zdjęcie. Nawet nie po to, żeby komuś coś wysłać. To trwało zaledwie kilka sekund. Wystarczyło jednak, żebym pomyślała, jak łatwo współczesność nauczyła nas odwracać uwagę od własnego życia. Przez długi czas wydawało mi się, że tęsknimy za mniej pe


Czy uwaga stała się najcenniejszą walutą naszych czasów?
Coraz mniej rzeczy walczy dziś o nasze pieniądze. Coraz więcej walczy o naszą uwagę.
Nie dlatego, że pojawiły się media społecznościowe czy sztuczna inteligencja. One są jedynie narzędziami. Zmieniło się coś znacznie głębszego. Najcenniejszym zasobem przestał być kapitał. Stała się nim ludzka uwaga.
notatki MELON Atelier
bottom of page


